1 2 3 4 5

Rasizm

Dyskusja kibiców o rasizmie lub tolerancji wobec ludzi o odmiennym kolorze skóry i obyczajach. Jakie są źródła uprzedzeń i agresji.

Rasizm to dla mnie postrzeganie drugiego człowieka jako gorszego ze względu na jego cechy biologiczne. Często łączy się to z przekonaniem, że owe cechy wpływają na psychikę. Dla mnie to kompletny kretynizm.

Co innego niechęć do przedstawicieli danej rasy, ze względu na ich cechy kulturowe czy postawy wobec naszego kręgu cywilizacyjnego. Taką postawę rozumiem oraz sam ją reprezentuję i nie roztkliwiam czy oparta jest ona na uogólnieniach i uproszczeniach, że każdy x czy y to brudas, nierób itd. Po prostu nie chcę, żeby w moim mieście miały miejsce takie procesy, jakie dostrzegłem w Anglii czy o których słyszałem we Francji. Nie chcę, żeby pół mojej dzielnicy składało się z obcego etnicznie składnika, który nie utożsamia się z moim państwem i często przedstawia roszczeniową postawę wobec reszty społeczeństwa.

Inną sprawą jest to, że emigracja z Afryki to wina błędów przedstawicieli naszego kręgu cywilizacyjnego - białych.

Chcieli mieć tanią (darmową) siłę roboczą, zrobili z nich niewolników a 400 lat później pokroili kontynent z linijką i rozpisywali wybory myśląc, że z czarnych społeczeństw pierwotnych zrobią nagle demokratów i modernistów (po latach celowego utrzymywania ich w zacofaniu). Europa Zachodnia płaci teraz za błędy przeszłości - te sprzed 500 lat i te z XX wieku (polityka imigracyjna).

Podsumowując - nie mam nic do czarnych, żółtych, czerwonych czy zielonych, za to tylko że są inni. Mam jedynie nadzieję, że nie zostanę w Polsce świadkiem tego, z czym Zachodnia Europa sobie nie radzi. Aha! I czarni w US to dla mnie w ogóle oddzielna kategoria. Nie z własnej woli w ogóle tam się znaleźli i do lat '60 traktowani byli jak podludzie...


W/g wielu badań czarni są po prostu mniej inteligentni od białych. Ponoć jest to fakt, powiedzieć tego głośno nie można i zresztą bardzo dobrze. Jednak posiadanie takiej informacji na własny użytek to nie jest rasizm.

Jeżeli chodzi o czarnych i o tym że sobie nie radzili przez ileś tam lat to jest to prawidłowy argument tylko na pozór, po prostu zapewne geograficznie ułożeni są w miejscu gdzie "czegoś" do tego rozwoju brakowało, czego? Tego chyba nikt jeszcze nie wie. W każdym razie rasizm w ich stronę z powodu zacofania tech. jest bez sensu bo na tej samej zasadzie możemy być rasistami w stronę krajów Bałkańskich, które są jednak (z wyjątkiem Grecji) trochę biedniejsze od zachodu.

Zdania "nie chce w Polsce widzieć czarnuchów" są bez sensu, jeżeli do Polski przyjeżdża czarny który ma np. wyższe wykształcenie i idealnie asymiluje sie, to jest to korzystne. (Nie mówię o wielkich imigracjach). Mi też nie koniecznie podoba się jego wygląd czy kolor skóry ale do rodziny go nie przyjmuję.

Istota problemu, czarni sami w sobie w miejscach gdzie jest ich wielu (z małymi wyjątkami) sprawiają dużo problemów (przestępczość, narkotyki itd. itd. ) są słabo wyedukowani, agresywni, głośni i musze przyznać ze w ogóle są pół zwierzętami.

Wszyscy o tym wiemy, ale trzeba sobie po prostu wytłumaczyć że są 200-300 lat za nami cywilizacyjnie i to, że jesteśmy mądrzejsi i bardziej do przodu upoważnia nas do tego byśmy im próbowali pomóc. Zresztą jeszcze wracając do tych 200-300 lat to wyobraźcie sobie co by było gdyby na wasze osiedle przeprowadzić ze dwustu lub trzystu polskich wojów z XI wieku.


Ogółem śmiem twierdzić że każdy człowiek ma prawo do życia i własnych poglądów byleby te poglądy nie naruszały prywatności innych ludzi . Sam mam bardzo liberalne podejście do religii która nie odgrywa w moim życiu żadnej roli ale nie przeszkadza mi to że żyję w kraju w którym większość społeczeństwa jest katolikami .

Co do innych ras to nie ważny jest kolor skóry lecz czyny i życie jakie prowadzi dany człowiek. Jeżeli jakiś czarno skóry chce żyć dla mojej ojczyzny i żyć dla jej dobra to nie widzę żadnego problemu.

Fakt , patrząc na takich Turków w Berlinie można mieć pewne obiekcje ale proponuje wpierw spojrzeć na naszych rodaków w Londynie którzy robią taki sam burdel jak Turcy w stolicy Niemiec.

Co do naszej pięknej ojczyzny to wątpię aby napływ imigrantów byłby dla Polski zagrożeniem gdyż po prostu nasz kraj nie jest dla nich atrakcyjny i długo nie będzie, więc jakieś utopijne hasła o agonii białej rasy można sobie darować.

Proponuję także uważać z wysnuwaniem tez mówiących o wyższej inteligencji białych gdyż znajdzie się cała masa "czarnuchów" czy "żółtków" bijących cię intelektem na głowę.

Wy rozumiecie wolność przez zezwolenie na wyzyskiwanie Polaków przez Polaków. Dla mnie wolność to wyzwolenie mojego narodu o pogoni za pieniądzem, nie chcę by człowiek był sługą tego co sam stworzył czyli pieniądza. Kapitalizm nie pozwala człowiekowi na duchowy rozwój. Wasze liberalne podejście i w kółko gadanie o ekonomii doprowadzają mnie do znużenia, ekonomia, ekonomia, ekonomia, a gdzie miejsce dla szarego Polaka który ma może gdzieś ekonomię?

Co do tematu: rasizm dzisiaj w ogóle zatracił swoje znaczenie. Oglądam TVP i czytam że Włoch pobił Polaka na tle rasistowskim.

A rasizm pierwotnie to miłość do swojej rasy tak jak wszystkie -izmy

  • Nacjonalizm - miłość do narodu
  • Socjalizm - miłość do społeczeństwa
  • Kapitalizm - miłość do pieniądza

Nie czuję się lepszy od kogoś bo mam inny kolor skóry, ale uważam że każdy powinien mieszkać tam gdzie się urodził i doskonalić swoją ojczystą ziemię. Nie mam nic przeciwko odwiedzaniu naszego kraju przez turystów z innych krajów i o innym kolorze skóry, ale raczej jestem przeciwny osiedlaniu się bo różnice kulturowe tworzą niepotrzebne pole do konfliktu. Powiem więcej - możemy jako Polska pomagać temu przykładowemu Senegalowi udzielając im powiedzmy pożyczek na inwestycje ale - u siebie.

Rasistów z większość z nas robi jednak polityczna poprawność, gdyż rasista jest każdy kto twierdzi i ma czelność zauważyć ze istnieje zróżnicowanie rasowe, kto choć w najmniejszym stopniu czuje sie przywiązany do swojej rasy i utożsamia sie z jej dziedzictwem ( na nadmierne przywiązanie do narodu już sie krzywo patrzy, ciekawe kiedy zaatakowane będą więzi rodzinne o ile już nie są ) lub chociaż odrobinę pragnie aby tak jak o życiu narodów stanowiły właśnie narody tak również aby w swoich miejscach wielopokoleniowej egzystencji danej rasy stanowiły właśnie one ( Biali o życiu Europy )

Analogicznie jest z antysemityzmem ale to inny temat.

Zatem w takim wypadku jestem zdeklarowanym rasistą.

Głosząc dumę z Białego dziedzictwa pragnę aby trwało ono niezmiennie i rozwijało się swoim własnym (białym) torem, nie interesuje mnie stopniowanie która rasa jest gorsza/lepsza ( to sobie każdy sam może ocenić śledząc i widząc efekty ewolucji i dorobku ras ) ale stania na stanowisku ze moja rasa jest szczególna i do niej mam stosunek najbliższy nikt nie może mi zabronić - jedynie właśnie nazwać rasistą.

Sądze ze aby mieć do tego odpowiednie podejście należy zrozumieć na sprawy zarówno narodowe jak i rasowe nie można patrzeć tylko przez jeden pryzmat.

Etyka w kontaktach człowieka z drugim człowiekiem nakazuje nam go szanować bez względu na różnice, bo to jest normalne.

jednak na pewne sprawy nie możemy patrzeć tylko z tego punktu widzenia, gdyż wymagają one od nas spojrzenia na kwestie z punktu widzenia zbiorowości do jakiej należymy - w tym wypadku rasy, gdyż mają one charakter szerszy i wykraczające poza interesy nas tylko jako jednostki = wiec spojrzenie musi być zatem inne, inne zasady.

Myślę, że wykształcenie takie sposobu myślenia daje pewną dobrą równowagę - bo nie można wszystkiego traktować jako sprawy rasowej tak jak wszystkiego determinować tylko etyką kontaktów z bliźnim człowiekiem.

Jeśli miałbym sie zatem określić nie patrząc na ramy, terminologie politycznej poprawności powiedziałbym otwarcie ze jestem rasowym separatystą. Pragnę aby rasy rozwijały sie na własnych kontynentach bez ingerencji we własne sprawy. Dumni i przywiązania do własnych korzeni i tożsamości, działając w otoczeniu ludzi z podobnie zdefiniowanymi celami znajdziemy pewną naturalna harmonie i ład. Ład który powinien być jednak dopełniony szacunkiem dla innych ras, bo one tak samo jak my pragną dobra dla siebie i kochają swoją rasę (oczywiście ten szacunek jest większy np. dla żółtych, do których można mieć respekt czy podziw za ich elementy mentalności i osiągnięcia, niż dla czarnych, jednak mimo wszystko nie powinno sie im tego odmawiać).

jestem nawet skłonny twierdzić i z rasowy separatyzm może gwarantować pewien pokój światowy, a cały ten rasizm w przestrzeni publicznej wziął sie z lewackiego bełkotu ze wszyscy są równi, maja mieć po równo, nikt nie jest gorszy nikt nie jest lepszy.

Od zawsze ludzie byli różni i tacy pozostaną, a bzdurne likwidowanie tego na siłe w imie jakiś ideałów prowadzi właśnie dopiero do dyskryminacji. Wiecej o tym tu: http://mobbing-dyskryminacja.pl/dyskryminacja.html

Różni są ludzie tak samo jak różne są rasy a piękno i naturalność świata, człowieka polega właśnie na tej mnogości i różnorodności.

Jest ona dzisiaj jawnie atakowana, a obronić ja może skutecznie choćby rasowy separatyzm.



Disclaimer - Informacje publikowane na tej stronie przez użytkowników serwisu są ich prywatnymi ocenami. Właściciel strony moderuje tylko te które są niezgodne z prawem lub naruszają dobra innych użytkowników.
Nie zgadzamy się na kopiowanie naszych artykułów i materiałów tu publikowanych.